www.katalog.auto-abc.com.pl Open Directory > Health > Fitness >
7. Pomagaæ mu w akceptacji jego obowi¹zków, k³ad¹c przed nim na pulpicie ciekawe opowiadania i zachêcaj¹c go, ¿eby je czyta³.FLoiej~' ' ' dzisec~a przy nabywaniu umiejêtnoœci siêgania, chwytania i ma~nipulowania~ priedmiotami za pomoc¹ palców, albo umiejêtnoœci ch~zenia, ilustruje wiele wa¿nych faz rozwojowych. lamo tylko nabycie umiejêtnoœci chodzenia to zaledwie czêœæ wiêkszego, ci¹g³ego procesu rozwoju motorycznego. Skoro tylko dziecko nauczy siê chodziæ, zaczyna wcielaæ elementy chodzenia w rozleglejszy i bardziej skomplikowany schemat zachowania ruchowego. Poprzez dojrzewanie i æwiczenie zdobywa ono stopniowo umiejêtnoœæ utrzymania lepszej równowagi i p³ynniej szy sposób chodzenia. Nastêpnie uczy siê biegaæ. W rezultacie dc~;;ze~-an.ia i æwiczenia opanowuje umiejêtnoœæ œlizgania siê, wspinania i ~_:~uie~..Thorpe L. P. Child Psychology and Develop~nent. Wyd. 2, New York 1955; The Ronald Press Company.Dowody rzetelnoœci testów prezentowane s¹ zwykle v~~ kategoriach tego rodzaju wspó³czynników, o których mówiliœmy w poprzednim rozdziale. Wspó³czynniki te nie maj¹ jednak wielkiego znaczenia, dopóki nie wyrazi siê ich w postaci liczb, które ukazuj¹ mo¿liw¹ zmiennoœæ wyników w ró¿nych sytuacjach badania testowego. Liczby te ukazuj¹ za4. Zachowanie zastêpcze.61 71 81 91 101 111 t21 131 141 151 161Inna metoda organizowania danych dla ich prezentacji, to metoda graficzna.. Omówienie tej metody wykracza jednak poza zakres niniej~zego rozdzialu. Gxówne metody graficzne to histogram, wielobok liczeb^oœci i krzywa kumulacyjna.TEORIA OSOBOWOŒCI: ROZW(5J, DYNAMIKA, IDEA£' S. S. Center i G. L. Persona Teaching High School Studenta to Read. New York 1937, Appleton-Century-Grofts, Inc.6560,938 0,976 1,069 0,957Jednak¿e ci¹gle jeszcze szeroko rozpowszechniony jest pogl¹d, ¿e proces warunkuj¹cy dorastanie, w przypadku doœwiadczenia nie wiêkszego ni¿ przypadkowe, jest odpowiedzialny za wytwarzanie siê pewnych aspektów zachowania, albo ¿e taki proces warunkuj¹cy musi przebiegaæ zanim specjalne æwiczenie czy praktyka czy te¿ pobudzenie mo¿e okazaæ siê skuteczne. Gesell stv,~ierdzi³. ¿e .,Rola dojrze~t~ania jest najbardziej wyraŸna u p³odu i dziecka, ale zachowuje siê ona przez ca³e ¿ycie, dopóki nie zanikn¹ potencjalne mo¿liwoœci rozwoju" ~~.2saFubiiczny system oœwiata 3B - 39Wnioski z badañ Hughesa, o których mówiliœmy wczeœniej w tym rozdziale, odkrywaj¹ wzajemn¹ wspó³zale¿noœæ miêdzy czytaniem a innymi zdolnoœciami jêzykowymi. Implikuj¹ one, ¿e program ukierunkowuj¹cy rozwój czytania mo¿e równie dobrze stanowiæ g³ówn¹ czêœæ programów rozwijaj¹cych ogólne umiejêtnoœci jêzykowe. Inna wa¿na implikacja tych badañ dotyczy wagi znaczenia s³ów, zw³aszcza przy czytaniu. wymawianiu, pos³ugiwaniu siê jêzykiem i organizacji poszczególnych587Rozwój techniki, rozrastanie siê miast, ³atwiejsza komunikacja i wiêksze mo¿liwoœci podró¿owania oraz rosn¹ce znaczenie zorganizowanyêh grup, doprowadzi³y do powa¿ny ch zmian w programie nauk spo³ecznych. Nauczyciele nauk spoxecznych podkreœlali rolê aktywnego uczestnictwa uczniów, twierdz¹c niekiedy, ¿e dotychczas tylko niewielkie wysixki indywidualne by³y wykorzystywane przy studiowaniu i rozwi¹zywaniu problemów spo³ecznych. Kszta³towanie pojêæ z zakresu wied?y spo³ecznej i rozwój zdolnoœci rozwi¹zywania problemów w dziedzinie nauk spo³ecznych dokonuje siê wed³ug podstawowych zasad, omówionych w rozdzia³ach poprzednich.Sanders C. Insecuritg and Social Maladjustment ¿n Children. "British Journal oE Educational Psychology". XVIII (Listopad, 1948), s. 148 -155.
2 Pojêcie to odpowiada "zaburzeniom w przystosowaniu" w znaczeniu przedstawionym przeze mnie w artykule o metodach eksperymentalnych w psychologii stosowanej (1965, s. 36 - 7), ale jest wygodniejsze, poniewa¿ nie obci¹¿one wieloznacznoœci¹ wi¹¿¹c¹ siê z terminem "przystosowanie". O ..zaburzeniach w zachowaniu" w naszej literaturze mówi J. Konopnick³, jednak¿e okreœla tym terminem tylko "odchylenie od normy" rozumianej jako "zasady moralne, obyczajowe i zwyczajowe przyjête w danym œrodowisku" (Konopnicki J., 1964, s. 28).a. Regulacja i samoregulacjaBiblioteka yniwêrsYtecka,wWarszawi»Na podkreœlenie zas³uguje te¿ fakt, ¿e równoczeœnie z tymi dyskusjami, jeszcze w 1950 roku, wprowadzono reformê uniwersyteckich studiów psychologicznych. Stworzono oddzielne studium i magisterium z psychologii, z mocn¹ podbudow¹ przyrodnicz¹, obejmuj¹ce oprócz teoretycznych przedmiotów zawodowych-60 godzin rocznie wyk³adu z psychiatrii i neurologii oraz 120 godzin æwiczeñ z metod badania osobowoœci. .W roku 1963 program ten zosta³ uzupe³niony przez wprowadzenie od IV roku studiów specjalizacji, w tym dwóch kierunków specjalizacyjnych, z psychologii klinicznej doros³ych i z psychologii kliniczno-wychowaw-czej. Specjalizacja objê³a 60 godzin wyk³adów kursowych, 60 godzin æwiczeñ, 90 godzin æwiczeñ terenowych (sta¿ów) w instytucjach zatrudniaj¹cych psychologów klinicznych (nie licz¹c dwóch miesiêcznych praktyk wakacyjnych), wyk³ady monograficzne i specjalistyczne seminaria dyplomowe. W ten sposób zosta³a stworzona baza dla dalszego rozwoju psychologii jako nauki i dla kszta³cenia przysz³ych psychologów klinicznych.Praktyczne problemy psychologii zosta³y poddane ponownej dyskusji w 1956 roku. Zwo³ana wówczas Krajowa Narada Psychologów ujawni³a, ¿e liczba psychologów klinicznych pracuj¹cych w ró¿nych dzia³ach S³u¿by Zdrowia nie tylko nie zmala³a, ale wzros³a do blisko 200 osób. Psychologowie ci, wbrew przepisom regulaminu okreœlaj¹cego funkcje "asystentów psychiatrycznych", przewa¿nie nie ograniczali siê do tej roli, ale nadal brali udzia³-i to w porozumieniu i wspó³pracy z lekarzami- w badaniach pacjentów, stosuj¹c szeroko rozbudowan¹ metodê obserwacji, wywiadu i rozmowy oraz wprowadzaj¹c do praktyki metody od-ruchowo-warunkowe i niestandaryzowane metody psychologii eksperymentalnej. By³o to pocz¹tkiem rozwoju nietestowych metod klinicznych i przekreœli³o pojmowanie psychologa klinicznego jako testologa. Zarazem zarysowa³a siê koncepcja; swoistej, ró¿nej od lekarskiej, diagnozy psychologicznej, polegaj¹cej nie na klasyfikowaniu pacjenta do okreœlo-PRZEDMOWABadawcze problemy psychologii klinicznej dotycz¹ po pierwsze - psychologicznej etiologii zaburzeñ zachowania, tj. ich uwarunkowania przez czynniki, które mo¿na okreœliæ jako "psychologiczne", w przeciwieñstwie do czynników "organicznych" (por. s. 44), a wiêc np. przez trudne sytuacje ¿yciowe; po drugie-czynników zapobiegaj¹cych wystêpowaniu zaburzeñ, np. podnosz¹cych tolerancjê na stress psychiczny i wreszcie, po trzecie - psychologicznych zabiegów, za pomoc¹ których mo¿na korygowaæ zaburzenia zachowania, jak psychoterapia, reedukacja itp. Problemami tymi s¹ objête równie¿ osoby z organicznym defektem mózgu. Jednym z bardzo wa¿nych problemów psychologii kli-Tak rozumiane zachowanie spe³nia u cz³owieka dwie funkcje: po pierwsze-s³u¿y zaspokojeniu jego potrzeb osobistych, po drugie-jest rozwi¹zywaniem zadañ stawianych mu przez sytuacje ¿yciowe i okreœlonych wymaganiami charakterystycznymi dla kultury danego œrodowiska spo³ecznego. Normalnie obie funkcje s¹ ze sob¹ zestrojonej Poprawne rozwi¹zanie zadañ ¿ycia rodzinnego, zawodowego itd. jest równie¿ osobistym celem cz³owieka, tak samo jak rozrywki czy "hobby", które uprawia on dla w³asnej satysfakcji. O "zaburzeniu zachowania" bêdziemy mówiæ wtedy, gdy nie spe³nia ono obu lub przynajmniej jednej z dwóch wymienionych funkcji2. Nale¿¹ tu wiêc wszystkie zaburzenia psychotyczne, przy których regulacja czynnoœci jest tak g³êboko zaburzona, ¿e eliminuje cz³owieka ca³kowicie z ¿ycia spo³ecznego, w wielu wypadkach czyni go nawet niebezpiecznym dla siebie i dla otoczenia, a przy tym uzale¿nia od innych w zakresie zaspokajania podstawowych potrzeb osobistych. Okreœlenie to obejmuje równie¿ nerwice. Upoœledzaj¹ one zarówno spo³eczn¹ aktywnoœæ cz³owieka, ijak te¿ s¹ dolegliwe dla niego samego, poniewa¿ nie umie on daæ sobie rady z mêcz¹cymi objawami, jak fobie, myœli natrêtne czy kompulsje motoryczne. Pojêcie zaburzenia zachowania obejmuje te¿ ró¿norodne "zaburzenia osobowoœci" wymieniane w, podrêcznikach psychopatologii i okreœlane doœæ ró¿norodnie ijako psychopatie, socjopatie lub - przy stwierdzonych defektach organicznych - jako charakteropatie, a tak¿e niedorozwój umys³owy i stany otêpienne. Pierwsze odznaczaj¹ siê przede wszystkim asocjalnoœci¹, t j. zaburzeniem spo³ecznej funkcji zachowania, drugie - upoœledzon¹ zdolnoœci¹ do zaspokajania potrzeb osobistych. Ale do zaburzeñ zachowania zaliczymy te¿ pewnePsychologia kliniczna przypomina swym charakterem inn¹ naukê stosowan¹, mianowicie medycynê, która równie¿ nie ogranicza siê do dzia³alnoœci praktycznej, lecz prowadzi w³asne badania podstawowe, uogólniaj¹c wyniki kliniczne, eksperymentuj¹c w laboratorium ze zwierzêtami czy korzystaj¹c z praktyki klinicznej dla rozwi¹zywania pewnych problemów naukowych. Szczególnie zbli¿a siê psychologia kliniczna do psychiatrii, choæ bynajmniej siê z ni¹ nie uto¿samia. Ró¿ni siê ona mianowicie od psychiatrii dwoma zasadniczymi cechami. Przede wszystkim dziedzina jej zainteresowañ jest szersza, poniewa¿ zaburzenia zachowania obejmuj¹-jak o tym przed chwil¹ wspomniano-oprócz zjawisk patologicznych, interesuj¹cych równie¿ psychiatrê, szereg zaburzeñ nie wchodz¹cych w zakres patologii i pozostaj¹cych w sferze tzw. "normy" psychicznej. Po drugie zaœ, nawet tam, gdzie psychologia kliniczna zajmuje siê tymi samymi zjawiskami, co psychiatria, ujmuje je w odmiennym aspekcie. Psychiatria jest nadal bardzo silnie zwi¹zana z medycyn¹ ogóln¹, t j. z wykszta³ceniem typu biologicznego, a z wyraŸnym niedo-kszta³ceniem w dziedzinie wspó³czesnej psychologii. W rezultacie wiêkszoœæ psychiatrów wskutek nieznajomoœci praw psychologicznych rz¹dz¹cych zachowaniem i jego zaburzeniami, jest sk³onna traktowaæ symptomy i syndromy psychopatologiczne - zgodnie ze swoim fachowym przygotowaniem-z jednostronnie biologicznego punktu widzenia, jako wyraz pewnych wrodzonych lub nabytych w³aœciwoœci organicznych, de-Na podstawie tych cech zachowania okreœlamy procesy wchodz¹ce w sk³ad mechanizmu, który nim kieruje. Mo¿na mianowicie wyró¿niæ dwie ich grupy: procesy motywacyjne i procesy umys³owe. Pierwsze - dadz¹ siê jeszcze rozbiæ na d¹¿enia i emocje. D¹¿enia nadaj¹ dzia³aniu kierunek, a równoczeœnie podnosz¹ w mniejszym lub wiêkszym-stopniu poziom aktywizacji organizmu, co stanowi o iloœci energii, jak¹ cz³owiek wk³ada w realizacjê d¹¿enia. Ów ³adunek energetyczny odpowiada w przybli¿eniu temu, co nazywa siê "emocj¹" (Lindsiey, por. Woodworth R. S., Schlosberg H., 1963, I, s. 167), subiektywnie jest odczuwany jako zró¿nicowanie, s³absze lub silniejsze wzruszenie, a na zewn¹trz przejawia siê w dynamice zachowania. Przy bardzo wysokich poziomach aktywizacji zachowanie nabiera charakteru impulsywnego, typowego dla afektów (Woodworth, Schlosberg, loc. cit., s. 169).Braki w pracy psychologów Instytutu by³y niew¹tpliwie uwarunkowane ich niewystarczaj¹cym przygotowaniem fachowym, to zaœ znów wi¹za³o siê z ówczesnym stanem psychologii jako nauki. Wiadomo, ¿e w okresie miêdzywojennym i w pierwszych latach po wojnie nie by³o w Polsce osobnego studium psychologii- Na uniwersytetach psychologia stanowi³a tylko jedn¹ z kilku specjalizacji w obrêbie magisterium z nauk filozoficznych, mo¿na te¿ by³o uzyskiwaæ specjalizacjê z psychologii wychowawczej w obrêbie magisterium z pedagogiki. Psychologia jako nauka sta³a u nas w tym czasie na pozycjach zapocz¹tkowanych jeszcze przez Fechnera, Wundta i Twardowskiego, tzn. mimo przemian, jakie zachodzi³y w psychologii œwiatowej, by³a nadal oparta na teorii introspekcyj-nej, a metoda introspekcyjna uchodzi³a za podstawow¹ metodê badania psychologicznego. Psychologia introspekcyjna nie mog³a jednak dostarczyæ podstaw teoretycznych dla praktycznej dzia³alnoœci psychologów klinicznych. W klinice mamy do czynienia przede wszystkim z zaburzeniami zachowania, a teoria psychologiczna potrzebna dla ich wyjaœnienia musi braæ pod uwagê nie "prze¿ycia" oderwane od organizmu i nie wiadomo jak wp³ywaj¹ce na jego funkcje (stary problem psychofizyczny!), .lecz procesy kieruj¹ce zachowaniem, œciœle powi¹zane z fizjologicznymi czynnoœciami organizmu i daj¹ce siê poznawaæ w sposób obiektywny, niezale¿nie od tego, co badany potrafi sam powiedzieæ na ich temat.
wózki widłoweusługi dla ludzizdrowa żywność mięso wędlinyKonsultingczchowhipopotamyPowermedprojektowanie stronprzenośny DVDcbraki